MSE

Mazowiecki Sojusz Energetyczny

Baza wiedzy i aktualności o energii odnawialnej

Aktualności Drukuj Drukuj Small Medium Large

KATEGORIE: BiogazBiogaz BiomasaBiomasa WiatrWiatr SłońceSłońce WodaWoda KlastryKlastry

Sunny Horizon: Piechociński zachwala OZE - czy szczerze?

Dodano So., 30/01/2016 - 12:05

- W dniu 8 kwietnia 2014 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii, w którym zaproponowano rozwiązania wzmacniające zrównoważony rozwój energetyki odnawialnej. Przyjęcie projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii przez Radę Ministrów oznacza, iż zakończył się etap rządowych prac nad ww. projektem, który zostanie skierowany do dalszych prac do Parlamentu.

Wsparcie dla „zielonej energii” zostanie zoptymalizowane kosztowo, dlatego nie powinno powodować dodatkowego wzrostu cen dla konsumentów. Cena energii elektrycznej ma być ważnym czynnikiem konkurencyjności polskiej gospodarki.

Projektodawca proponuje zmianę systemu wspierania energetyki odnawialnej polegającą na zastąpieniu mechanizmu tzw. „zielonych certyfikatów” na systemem aukcyjnym, który zapewni optymalizację kosztową oznaczającą efektywną produkcję „zielonej energii”. System został skonstruowany w sposób zapewniający pełną konkurencję wszystkich technologii OZE, co w konsekwencji powinno doprowadzić do rozwoju nowych, najbardziej efektywnych kosztowo instalacji oraz uniemożliwić występowanie nadmiernego wsparcia. Bez wprowadzenia proponowanej optymalizacji kosztowej, system wsparcia OZE może kosztować między 4,6 – 6,2 mld zł w 2015 r. oraz 7,5 – 11,5 mld zł w 2020 r.

Według projektu ustawy, system aukcyjny ma obejmować oferty wytwarzania energii elektrycznej w nowych i zmodernizowanych instalacjach odnawialnych źródeł energii.

W przypadku istniejących instalacji utrzymano dotychczasowe rozwiązania wskazując jednocześnie maksymalny, gwarantowany okres systemu wsparcia wynoszący 15 lat – liczony od momentu wytworzenia po raz pierwszy energii elektrycznej, za którą przysługiwał „zielony certyfikat”.

Dla nowych inwestorów OZE przewidziano inny, innowacyjny sposób wyliczania stałej ceny gwarantowanej obowiązującej przez 15 lat (system aukcyjny). Przewidziano ponadto organizowanie odrębnych aukcji na wytwarzanie energii elektrycznej z OZE produkowanej w obiektach o mocy zainstalowanej do 1 MW i powyżej 1 MW.

Dodatkowo, w projekcie przewidziano, że co najmniej 25 proc. energii elektrycznej z OZE powinno pochodzić z obiektów o mocy zainstalowanej poniżej 1 MW. Powyższe zróżnicowanie ma służyć rozwojowi małych, rozproszonych źródeł energii odnawialnej, które z uwagi na mniejszą skalę produkcji (wyższe jednostkowe koszty wytwarzania energii) miałyby utrudniony dostęp do rynku.

Zgodnie z projektem, aukcje, co najmniej raz w roku ma ogłaszać, organizować i przeprowadzać Prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Aukcje wygrywać będą uczestnicy, którzy zaoferowali najniższą cenę sprzedaży energii elektrycznej z OZE.

Ustawa o odnawialnych źródłach energii ma także stanowić silny impuls dla zwiększania liczby miejsc pracy. Ministerstwo Gospodarki zakłada, że do 2020 r. sektor energetyki odnawialnej może wygenerować nawet 56 tys. nowych stałych miejsc pracy charakteryzujących się wysokim stopniem innowacyjności np. produkcja urządzeń na potrzeby energetyki odnawialnej. W dłuższej perspektywie czasowej, będzie to miało istotne znaczenie dla rozwoju gospodarki opartej na wiedzy.

Większa dywersyfikacja źródeł wytwórczych, w tym wprowadzenie elementów energetyki prosumenckiej, zwiększy dywersyfikację kierunków dostaw energii, poprawi bezpieczeństwo energetyczne oraz ograniczy straty wynikające z przesyłania energii na duże odległości.

Ponadto, w kwestii zachęt do inwestowania w odnawialne źródła energii dla gospodarstw domowych projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii stanowi kontynuację rozwiązań i propozycji zawartych w nowelizacji ustawy – Prawo energetyczne z 26 lipca 2013 r. i zawiera szereg nowatorskich rozwiązań w zakresie mikroenergetyki i małej energetyki, w tym także energetyki prosumenckiej, które z punktu widzenia Rządu RP są bardzo istotnym elementem pozwalającym w przyszłości wykorzystywać lokalnie dostępne zasoby OZE w celu wytwarzania m.in. energii elektrycznej, czy biogazu rolniczego ze źródeł odnawialnych.

Projekt promuje „energetykę prosumencką”, a tym samym realizuje jeden z celów dyrektywy 2009/28/WE, jakim jest promocja energetyki mało skalowej, w tym także mikro, w zakresie dotyczącym wytwarzania energii przez obywateli/konsumentów, tak by każdy mógł produkować, korzystać z własnej energii i odsprzedawać nadwyżki wytworzonej oraz niewykorzystanej przez siebie energii elektrycznej. Rozwiązania zawarte w projekcie sprzyjać będą produkcji energii elektrycznej na własne potrzeby, a poprzez dedykowany system wsparcia umożliwiają sprzedaż niewykorzystanej energii elektrycznej oraz stałą cenę zakupu. Sprzedaż jej nadwyżki jest możliwa w wysokości 80% średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej w poprzednim roku kalendarzowym. Osoba fizyczna będzie zwolniona z konieczności prowadzenia działalności gospodarczej

- napisał Janusz Piechociński.


O czym minister Piechociński zapomniał napisać na swym blogu:

- że rząd przeciąga legislację ustawy i nawet się z tym nie kryje,
- że projekt ustawy został skrojony pod koncerny energetyczne i rolników
- że realny czas wejścia ustawy w życie to 2016-2017
- że to skutkuje zamrożeniem inwestycji w OZE i utrzymywaniem monopolu wielkiej energetyki
- że ponad połowa społeczeństwa jest zainteresowana instalacjami już w najbliższych 2 latach
- że pozbawienie prosumenta 20% z ceny sprzedaży jest w istocie złodziejstwem
- że proponowane ułatwienia nie są niczym nadzwyczajnym, są standardem w świecie
- że wydatki na energetykę węglową są większe niż wsparcie OZE
- że mikroinstalacje to prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne
- że ponad 80% obecnej tzw. zielonej energii to współspalanie, o co mamy postępowanie w Unii
- że grozi nam kupowanie energii zielonej, jeżeli nie spełnimy 15%
- że rząd woli wydać dziesiątki miliardów na atomową utopię niż wsparcie mikroinstalacji energetyki obywatelskiej

Dlaczego zapomniał o tym napisać? Może miał mało czasu, może dlatego, że minister gospodarki jest bardzo zajęty, szczególnie bywaniem w mediach i kampanią wyborczą.

Komentarzy: 0.

Zaloguj aby móc dodać komentarz.
Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
 
Zgłoś błąd na stronie
 

Dołącz do nas!

zaloguj się lub zarejestruj i korzystaj w pełni z naszego serwisu

zaloguj zarejestruj